Nadaj smak finansom

Najstarszy sposób oszczędzania pieniędzy

Nie każdy pewnie wie, że jego babcia bądź dziadek byli prekursorami oszczędzania w tzw. świnkach. I tutaj zajmijmy się tym zagadnieniem dzięki któremu możemy zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy. Świnka kojarzy nam się ze skarbonką bo i tym ona w istocie jest. Ludzie traktują świnkę na dwa sposoby. Jedni wrzucają do niej pieniądze i liczą ile w niej mają a drudzy wrzucają ile chcą nic przy tym nie licząc. Ta druga grupa robi bardzo dobrze. Na świnkach można bardzo dużo zaoszczędzić jeśli sumiennie wrzucamy do niej pieniądze i nie mamy pokus aby ją rozbijać. Przeciętna świnka może pomieścic do uwaga – 1000 złotych. Wystarczy, że po każdych zakupach wrzucimy do niej 2 złote a po miesiącu mamy 60 złotych, po roku zaś 720 złotych. Czy nasz portfel odczuje stratę 2 złotych dziennie? Na pewno nie odczuje. A co poczuje człowiek, który po 10 latach decyduje się rozbić świnkę? Poczuje sie wspaniale widząc prawie 8000 złotych. Nie oczekuję oczywiście, że będziecie wrzucać po 2 złote. O wiele lepiej wychodzi się na tym, jak wrzuca się tyle ile możemy. Raz złotówka, raz pięć złotych. Musi być różnorodność bo jak będziemy ciągle wrzucać 2 złote to w głowie wiemy ile tam mamy. Najlepiej jakby każdy coś do świnki wrzucał, wtedy nikt nie wie ile tam jest pieniędzy. W internecie można było ostatnio przeczytać artykuł o człowieku który wrzucał wszystkie reszty z małych zakupów do świnki. Był to amerykanin, który miał żonę ale niestety nie mógł mieć dzieci. Nie zarabiał dużych pieniędzy ale też nie narzekał na swoje życie. Wiecie co się stało jak rozbił świnkę (ważyła blisko 3 kilogramy = 10 funtów) – kupił sobie samochód. Zaoszczędził przez 16 lat blisko 8000 dolarów. Na tym przykładzie widzimy ile możemy zaoszczędzić nie odczuwając tego w portfelu. Człowiek całe życie wydaje skromne sumy na rzeczy które sprawiają przyjemność. Wystarczy tylko odłożyć te dwa złote dziennie aby po kilku latach przeżyć pozytywny szok finansowy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.